5 powodów braku rezultatów uzdrawiania
Od moich Klientów dostaję sygnały, że u niektórych osób rezultaty pracy kodem emocji i ciała są natychmiastowe. U innych nie ma efektów lub są one krótkotrwałe. Jest to zupełnie normalne, ponieważ każdy Człowiek jest unikalny i ma indywidualną ścieżkę zdrowienia, jak nazywa to Bradley Nelson.
Jakie mogą być przyczyny tego stanu rzeczy?
Po pierwsze – przerwanie procesu po 1-2 sesjach.
Zdaję Sobie sprawę, że po lekturze książek Nelsona można odnieść wrażenie, iż wystarczy uwolnić jedną emocję i już następuje cudowne uzdrowienie. Niestety, rzadko tak bywa.
Podświadomość jest skomplikowaną bazą danych, w której wszystko może być połączone ze wszystkim i nie zawsze w trakcie paru sesji da się dokopać to sedna sprawy.
Proszę wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia z uwięzionymi emocjami, brakami równowagi, które “zbieraliśmy” przez kilkadziesiąt lat, nie wspominając o bagażu, który otrzymaliśmy od swoich przodków. Wiele osób oczekuje, że metody uzdrawiania energetyczną działają jak magiczna pigułka, która w 60 minut rozwiąże wszystkie problemy. Rozumiem tą potrzebę. Jednakże to w ten sposób nie działa.
Po drugie – blokady w zdrowieniu.
Czasami, oprócz uwolnienia braków równowagi, jeżeli nic się nie dzieje lub problem wraca, należy się zająć blokadami. Podświadomość ma bowiem z niego korzyści. Prozaiczny przykład: choroba gwarantuje uwagę bliskich, dlatego umysł podświadomy obawia się, że jeśli dana osoba będzie zdrowa, to tę uwagę, kojarzoną z miłością, utraci.
Paradoksalnie umysł podświadomy chroni Nas również przed sukcesem, pieniędzmi, miłością, zdrowiem, ponieważ nie zna tych stanów i uznaje je za niebezpieczne.
W takim przypadku należy odnaleźć te blokady i uwolnić to, co je trzyma.
Po trzecie – uzdrowienie blokują przekonania.
W tym przypadku zastosowanie ma Kod Przekonań. Jak wiecie, jest dostępny dopiero od niedawna. Jasno pokazuje, co tak naprawdę blokuje przed uzdrowieniem. Wielokrotnie, nawet na poziomie tożsamości, osadzone są przekonania, które powodują, że wszelkie próby wyjścia z problemu się nie udają, na przykład: “Zawsze będę chora”, “Jestem stworzona do cierpienia”, “Nie mogę być jednocześnie uduchowiona i bogata”.
Metoda wyraźnie mówi też, że musimy chcieć świadomie uwolnić się od tych przekonań. Dopiero wtedy mogą one zostać uwolnione na poziomie podświadomym.
Po czwarte – nie ma efektów przez nas oczekiwanych.
Niekiedy zdarza się tak, że rezultaty są, ale subtelne. Możemy ich na początku w ogóle nie zauważać. Przykład, którym podzieliła się ze Mną Klientka. Pracowałyśmy nad poważną chorobą. Okazało się, że u źródła były przekonania, że nigdy nie będzie zdrowa i nic jej nie pomoże. Po sesji zauważyła, że automatycznie sięga po zdrowsze jedzenie, bo wcześniej wierzyła, iż w sumie to i tak odpowiednia dieta nic nie zmieni. Zwrócenie na to uwagi wymaga świadomego skupienia na wszystkich aspektach życia.
Są również sytuacje, kiedy ktoś chce określonych rezultatów. Na przykład pracujemy nad toksyczną relacją z teściową. Pojawia się pragnienie, że nagle teściowa się zmieni i wraz z synową będą przyjaciółkami. Proces działa dla najwyższego dobra wszystkich. Czasami osoby zaangażowane nigdy się nie zmienią, a najlepszym rezultatem może być rozluźnienie lub zerwanie relacji.
Przywiązywanie się do rezultatów nie pomaga. Czasami zmiany manifestują się nie tak, jak sobie wymyślimy, bo… umysł nie jest w stanie tego wymyślić, bo tworzy scenariusze na podstawie tego, co zna (baza danych podświadomości).
Po piąte – szukanie coraz to nowych metod uzdrawiania.
Kiedy nie ma efektów albo są nie takie, jak oczekiwaliśmy, to stwierdzamy, że metoda jest nieskuteczna i szukamy następnej. Czasami nawet po jednej sesji! W mojej opinii działa tutaj mechanizm obronny podświadomości, która tak naprawdę nie chce zmiany. Podświadomość rządzi naszym życiem w 95%. Nawet jeśli świadomie życzymy Sobie zmiany, to jest ona uznawana za niebezpieczeństwo. “Nieskuteczność” metody często jest tylko wymówką, usprawiedliwieniem.
Ponadto w takiej sytuacji większość osób nie zwraca się do Praktyka danej metody, aby zapytać, co może być przyczyną tego stanu rzeczy.
Podsumowując, ja absolutnie wierzę w metody, które stosuję w swojej praktyce. Oprócz kodu emocji, ciała i przekonań stosuję – za zgodą Klienta – techniki z dziedziny neuroświadomości, m. in. czyszczenie programów z komórek macierzystych, pracę z linią czasu oraz techniki detraumatyzacji, wspomagania uzależnień i kompulsji. W tym wszystkim ważne jednak jest wzięcie osobistej odpowiedzialności, podjęcie wewnętrznej decyzji o zmianie.

