„Zaczarowała moją podświadomość” – historia transformacji klientki Agnieszki | Monika Grobelna
W świecie, w którym codzienność pochłania nas do cna, a emocje często spychamy na boczny tor, niełatwo jest zatrzymać się i spojrzeć w głąb siebie. A jeszcze trudniej – zrobić to z odwagą. Jedną z kobiet, które miały w sobie tę odwagę, jest Agnieszka Kalinowska – moja klientka, kobieta pełniąca wiele życiowych ról, która zdecydowała się wejść w proces głębokiej transformacji. Dziś oddaję głos jej historii. Niech stanie się ona inspiracją dla każdej z nas.
🔍 Kiedy życie mówi: „Zatrzymaj się”
Agnieszka zgłosiła się do mnie w momencie, który opisała jako „beznadziejny”. Jak mówi:
„Myślałam, że mam to za sobą. A tu nagle życie mówi: wracasz. I masz bardzo mało czasu, żeby się przygotować. A ja czułam, że nie dam rady. Że jak wejdą emocje, to mnie po prostu zmiecie.”
Z jednej strony świadomość, że „coś nie gra”. Z drugiej – ogromna potrzeba, by w końcu poradzić sobie z tematem, który latami pozostawał w cieniu. To wtedy pojawiłam się ja – choć nie zupełnie „znikąd”.
Najpierw były przypadkowe (czy na pewno?) polecenia – od sąsiadki, potem od mamy Agnieszki, która wróciła z warsztatów z błyskiem w oczach po sesji pokazowej, którą tam poprowadziłam. Te dwa „sygnały” zakiełkowały, a kiedy przyszła kryzysowa chwila – Agnieszka napisała do mnie. Zadziało się to błyskawicznie: „Napisałam, umówiłyśmy się z dnia na dzień. I zaczęła się jazda.”
✨ Pierwsza sesja – czyli: jak coś,
co wydaje się niemożliwe, nagle się dzieje
Agnieszka przyszła do mnie z tematem, który uważała za niemożliwy do ruszenia. Emocje z tamtej sytuacji były tak silne, że już sama myśl o niej wywoływała lęk i napięcie.
Po sesji… wszystko się zmieniło.
„To było jakby między mną a tą sytuacją stanęła szyba. Widziałam wszystko, ale nic mnie nie dotykało. Byłam spokojna. Nie wierzyłam, co się dzieje. Ja, która bałam się tej konfrontacji – po prostu stanęłam w niej na luzie. Mówię do siebie: co jest grane?! To Monika. Zaczarowała moją podświadomość.”
I właśnie wtedy pojawiło się zrozumienie, że nie chodzi tylko o przegadanie problemu, ale o przestawienie wewnętrznego systemu – reakcji emocjonalnych, przekonań, postrzegania. A to robi różnicę.
🧠 Praca po sesji
– pytania, które zmieniają życie
W naszej współpracy ogromne znaczenie mają też zadania, które klientki wykonują po sesji. Agnieszka przyznała, że z początku miała ochotę „analitycznie” je rozgryźć. Ale wtedy przypomniały jej się moje słowa: „Nie myśl. Pisz.” I… zaczęła pisać.
„Te pytania są jak lustro. Pokazują, co naprawdę we mnie siedzi. Co mnie definiuje. Co mnie ogranicza. I nagle uświadamiasz sobie, że cele, które miałaś, nie są już twoje. Że się zgubiłaś w codzienności. I że musisz się odnaleźć na nowo.”
To właśnie ta autorefleksja – czasem niewygodna, ale prawdziwa – daje największą moc. Bo tylko poznając siebie, można coś realnie zmienić.
🌱 Zmiany w rzeczywistości 3D
– od energii do efektów
Agnieszka mówi wprost:
„Zanim jeszcze zrobiłam pracę domową, już widziałam zmiany. Ludzie zaczęli się inaczej wobec mnie zachowywać. To były drobiazgi, ale bardzo wymowne. Inna energia. Inna ja.”
Tak właśnie działa neuroenergetyczna praca z emocjami i przekonaniami – nie poprzez nacisk, ale poprzez zmianę wibracji, z której działamy. To nie afirmacje czy sztuczki mentalne, ale realna wewnętrzna transformacja, która zaczyna przyciągać inne reakcje, inne sytuacje, innych ludzi.
💼 Praca zawodowa? Prywatna? A może… wszystko na raz
W trakcie współpracy Agnieszka ruszyła też inne tematy – zawodowe i osobiste. I tutaj również pojawiły się ogromne przesunięcia.
„Zawsze byłam osobą, która dawała z siebie za dużo. Dla innych, w pracy, w domu. A potem wracałam do siebie emocjonalnie wypompowana. Dzięki pracy z Moniką uświadomiłam sobie, skąd to się bierze. I że mogę inaczej. Dziś wybieram siebie. I… nie czuję już strachu. Czuję, że sobie poradzę.”
To właśnie ten nowy sposób myślenia – oparty na zaufaniu do siebie, na nowej definicji swojej wartości – stał się punktem zwrotnym.
🤝 Dlaczego ta współpraca była inna?
„Bezpieczna przestrzeń, brak oceniania, pełna akceptacja. I to, że mogłam powiedzieć: Monika, ja cię nie rozumiem, a ty tłumaczyłaś do skutku – różnymi drogami. Bez wywyższania się, bez presji. Z sercem.”
Agnieszka podkreśla, że każda sesja była nie tylko terapeutyczna, ale też po prostu… ludzka. Czasem było śmiechu, czasem przekleństwa, czasem łzy. Ale wszystko w autentycznym, wspierającym klimacie. Jak na kawie z przyjaciółką, tylko że z porządnym mentalnym resetem w bonusie.
💬 Na zakończenie – słowa, które mogą stać się iskrą
„Jeśli temat wraca do ciebie już kolejny raz – nie ignoruj go. To znaczy, że jesteś gotowa. Daj sobie szansę. Serio, jedna sesja potrafi ruszyć coś, czego latami nie mogłaś ruszyć. A potem… to już leci. Jak domino.”
🔮 Czy czujesz, że to historia o Tobie?
Być może właśnie teraz Twoja podświadomość mówi: To czas. Jeśli czujesz, że jesteś gotowa ruszyć coś, co od dawna woła, zapraszam Cię do mojego świata. Tak jak Agnieszka – z ciekawością, bez ciśnienia. Po prostu – sprawdź, jak może wyglądać życie, kiedy przestajesz być niewolniczką emocji i przekonań.
💻 Umów się na sesję:
📥 Zapisz się do newslettera i otrzymaj prezent „7 sekretów skutecznej transformacji przekonań”:
Kliknij tutaj, żeby dołączyć
Monika Grobelna
Tutaj obejrzysz cały wywiad z Agnieszką:

